|
We wtorek rano wyciąganie z łóżek nie należało do najprzyjemniejszych. Ze śniadaniem było już lepiej, a wjazd na Kasprowy… sama przyjemność! Na szczycie chłopcy po raz pierwszy w życiu zobaczyli śnieg. Zaowocowało to wspólną bitwą na śnieżki. Ks. Stanisław i ks. Ryszard po raz pierwszy od bardzo dawna przypomnieli sobie mokre dzieciństwo. Na szczęście dalszej naszej drodze przyświecało słońce, które zatarło ślady po śnieżnym szaleństwie. Wieczorem chłopcy uczestniczyli we mszy św. na Krzeptówkach a następnie zjedli kolacje w góralskiej restauracji. Co prawda smażonych oscypków nie da się porównać z uwielbianym przez chłopców kurczakiem, za to góralska muzyka przypadła im do gustu. Bardzo szybko nawiązali muzyczną współpracę z przygrywająca nam kapelą, a parkiet wypełnił się po brzegi. GALERIA
|