|
Dziękuję mamo, dziękuję tato... Te słowa bardzo często padały dziś z ust wychowanków placówki misyjnej Namugongo w Ugandzie. Na twarzach opiekunów adopcyjnych nie sposób było ukryć wzruszenia i radości, że chłopcy, o których tak ciepło myślą, pamiętają, których wspierają poprzez Adopcję na Odległość są tutaj. Można z nimi porozmawiać, przytulić... Ugandyjscy chłopcy, niegdyś zepchnięci na ulicę, dziś bardzo entuzjastycznie opowiadają o swoich planach na przyszłość. Wzrastają w poczuciu własnej wartości w oparciu o zaufaniem, którym ktoś ich obdarzył. Nie trzeba wiele, aby ich rozradować. Cieszą się każdym spotkaniem, zabawą. Cenną pamiątką, którą zabiorą z sobą do Ugandy jest album z fotografiami, który każdy z chłopców otrzymał. Kiedy 13 – letni Vincent usłyszał, że resztę zdjęć otrzymają na płytach, składając ręce odrzekł: My Lord! GALERIA
Po słowach powitania wyświetlono film obrazujący codzienne życie wychowanków CALM, a także zwiastun filmu dokumentalnego, który upamiętni pobyt chłopców w Polsce. Młodzi Ugandyjczycy wraz z wychowankami Salezjańskiego Domu Młodzieżowego w Różanymstoku po raz kolejny ugryźli sobie Pietruszki Igora Strawińskiego prezentując spektakl dla zaproszonych gości. W kolejnej części spotkania mogliśmy usłyszeć świadectwa chłopców oraz refleksje o pracy misyjnej ks. Ryszarda Józwiaka. Wszyscy uczestnicy wzięli udział we Mszy św. Modlili się z nami także misjonarze i misjonarki z Zambii, Kenii, Japonii, Peru i Rosji. Ks. Stanisław Rafałko, który przewodniczył Eucharystii, kierując słowa do chłopców życzył im, aby nadal rozwijali w sobie postawę małych misjonarzy. Następnie wszyscy udali się na wspólny obiad. Tego dnia Algida zapewniła nam lodowy deser. Po południu chętni zwiedzili muzeum misyjne. Dzień zakończył się grillem z wolontariuszami, którzy włożyli wiele serca w przygotowanie pobytu chłopców w Polsce. Dziękujemy wszystkim opiekunom adopcyjnym za zaufanie, za przybycie i wszelkie prezenty, którymi obdarowali chłopców. A teraz wielkie pakowanie...
|