|
Długo mnie nie było… Pewnie niektórzy z Was pomyśleli, że lew mnie pożarł, albo Słońce mnie doszczętnie spaliło, a także niektórzy zapewne pomyśleli, że odleciałem w Kosmos. Może tylko w tym ostatnim jest trochę prawdy. Wciąż żyję, mam się świetnie. Dlaczego tyle czasu nie pisałem? W prawdzie to piszę przez cały czas, ale postanowiłem ostatni czas mojej Małej-Wielkiej Misji nie publikować…Może resztę opublikuję dopiero po powrocie do Domu, gdzie będę mógł spojrzeć na to wszystko z dystansu. Zresztą, i tak Wam do końca nie powiem, dlaczego tak postanowiłem. Są takie chwile w życiu, gdzie jesteś tylko Ty i twoja Mała-Wielka Wojna, gdzie będziesz walczył w Zwycięstwo, nie oczekując poklasku, chwały, szacunku i podziwu innych. Ja chcę walczyć o Piękno, Dobro i Moc.Odezwę się w czerwcu… Wrócę… I wrócił, 16 czerwca po rocznej pracy na misjach przyjechał do kraju Przemysław Rogalski. Pracował w ośrodku dla chłopców ulicy w Namugongo (Uganda) Tuż po przybyciu, spotkał się z Magdaleną Musiał – Karg, która wkrótce ze swoim mężem Przemkiem zastąpi naszego wolontariusza w Ugandzie. We wrześniu natomiast, roczną posługę w Namugongo rozpocznie Tomasz Kaczmarek.
|